Temat: CO Z MOIM MIESZKANIEM ???????? / Forum: LEX
Wysłano: 2006-11-29, 15:10 / Wiadomości: 20 / Odsłon 1624  
Cytat
Sarcia, wysłałam Ci prywatną wiadomość.
Jedno mnie zastanawia, co się stanie z pieniedzmi z FR. Sarcia w marcu miala 5000 zł.
Ma 2,1 % udziałów. Wpłaca nadal. Czyli na FR powinno być z 250 000 zł. Za te pieniądze sporo można było w budynku zrobić.
Jeżeli budynek był do rozbiórki, to po co zgromadzono taki FR? Na koszty rozbiórki?

50 % zużycia budynku, nie oznacza, że budynek jest w katastrofalnym stanie.

Zużycie budynku jest funkcją zużycia wszystkich jego elementów. Trwałość tych elementów i przebieg ich zużycia są dla każdego elementu bardzo różne. Zazwyczaj wyróżnia się trzy grupy elementów, a mianowicie :

grupa A - należą tu elementy, których trwałość techniczna przewyższa założoną trwałość budynku. Są to głównie fundamenty, ściany nośne i stropy żelbetowe.

grupa B - należą tu elementy których trwałość techniczna jest mniejsza od przyjętej trwałości budynku i które w czasie eksploatacji wymagają przeprowadzania napraw i wymian częściowych lub czasem całkowitych.

grupa C - należą tu elementy o trwałości znacznie mniejszej niż elementy grupy A i B.

Te 50% zużycia przyjęto pewnie do wyceny lokalu przed sprzedażą. Powinien w UM być protokół , na podstawie którego wyliczono zużycie.



wiadomosci w skrzynce od Ciebie zadnej nie mam posiadam tylko jedna wiadomosc od Stanisława na która odpowiedziałam ))jesli chodzi o protokół to masz racje cos takiego musi byc napewno bede musiała sprawdzic na pewno..
Pani ostatnio w Administracji powiedziała ze te pieniadze przydadza mi sie w przypadku rozbiórki kamiennicy bo bede musiał pokryc koszty rozebrania w zaleznosci od posiadanych udziałów Działam dalej )

     

Temat: współwłasnośc gruntu, 2 domy na nim - 1 z nich mój / Forum: Prawo cywilne
Wysłano: 2009-02-15, 19:57 / Wiadomości: 1 / Odsłon 64  
Proszę o radę. Mam dom na wsi . Na jednej księdze wieczystej jest 4 współwłaścicieli ; mamy wspólny wjazd i podwórze + waląca się stodoła po 1/4 każdy. Na ww działce stoją 2 poniemieckie domy. w jednym, większym mieszkają 3 rodziny, w drugim tylko ja z rodziną. 2/4 działki należy do skarbu państwa bo kiedyś 2 sąsiadów zrzekło się ziemi na renty rolne. ja posiadam 1/4 i jeszcze jeden sąsiad 1/4. Teraz sąsiad mający 1/4 próbuje sprzedać swoją część tamtego domu. osoby kupujące chcą wziąć kredyt na zakup. pojawił sie rzeczoznawca i chce dokonać pełnej wyceny tamtego domu z 3 lokalami i chce również wejść do mojego. jeśli to zrobi - to rozumiem że mój samodzielnie stojący dom, będzie brał udział w "wartości" wyceny lokalu sąsiada. Ja nie chcę się na to zgodzić. On proponuje wystąpienie o ustanowienie podziału na 4 lokale. twierdzi że dostanę największą część bo mam największy dom - no właśnie mój własny dom. oni mają mieszkania ok70 -80 m2, ja 140 plus garaż 40m2 i pom.gospodarxcze ok40m2. Nie wiem co robić - generalnie nie pozwolę aby gość włączył mój dom do wyceny drugiego a z drugiej strony myślimy o sprzedaży . Dzięki za każdą radę

Temat: Ponowne przyjęcie w poczet członków spódzielni mieszkaniowej / Forum: Prawo cywilne
Wysłano: 2009-02-24, 16:09 / Wiadomości: 5 / Odsłon 141  
Jeśli przed wykluczeniem ze spółdzielni mieliście w 100% pokryty wkład mieszkaniowy - spółdzielnia nie ma żadnych podstaw, aby domagać się od was uzupełnienia wkładu - z małym zastrzeżeniem

Ewentualna dopłata byłaby możliwa tylko w sytuacji opisanej w art. 11 ust. 2(2):
Z wartości rynkowej lokalu potrąca się przypadającą na dany lokal część zobowiązań spółdzielni związanych z budową, o których mowa w art. 10 ust. 1 pkt 1, w tym w szczególności niewniesiony wkład mieszkaniowy. Jeżeli spółdzielnia skorzystała z pomocy uzyskanej ze środków publicznych lub z innych środków, potrąca się również nominalną kwotę umorzenia kredytu lub dotacji, w części przypadającej na ten lokal oraz kwoty zaległych opłat, o których mowa w art. 4 ust. 1, a także koszty określenia wartości rynkowej lokalu.

My tego na podstawie przedstawionego opisu nie ustalimy - musicie dowiedzieć się w tej kwestii w spółdzielni.

Spółdzienia ma natomiast prawo domagać się wyceny lokalu dokonanej na wasz koszt.

Temat: zaległość za czynsz lokalu / Forum: Prawo cywilne
Wysłano: 2009-02-24, 14:01 / Wiadomości: 1 / Odsłon 112  
Za dwa miesiące 2004r.zalegam z czynszem za wynajem lokalu na działalność handlową.Jest to 15000zł plus odsetki ustawowe oraz dodatkowe lichwiarskie.Podpisałam nieświadomie to co mi podsunięto.Jest to już 1mln.złotych.Sprawa jest w Sądzie od samego początku i do dzisiaj nie zapadł prawomocny wyrok.Ciągłe pomyłki adresu.nazwiska, terminów.Był biegły sądowy który był wyznaczony przez sędziego do oceny nakładów na zewnątrz sklepu.Odstąpił od wyceny ze względu na nieobecność moją jak i właściciela kamienicy.W wezwaniu miałam obecność nieobowiązkowa.Wszystko do oceny wg.mnie gołym okiem!Widoczne na tle całości.
Moje pytanie brzmi czy ten dług nie uległ przedawnieniu ?Czy mogę po raz kolejny poprosić o biegłego?Jak mam walczyć z tą lichwą?
Jest to dla mnie tragiczna sytuacja, niestety.Gdybym mogła odwrócić czas.Ale w tym to już mi nikt nie pomoże .Tylko śmierć!
Pomóżcie proszę!!

Temat: Budowa drogi, wysiedlenie, rekompensata za mienie, / Forum: prawo administracyjne
Wysłano: 2009-01-26, 23:53 / Wiadomości: 1 / Odsłon 156  
Witam,

Przez do moich rodziców ma przebiegać droga. Do 2012 roku plan ma być zrealizowany. Na razie nie otrzymali oni oficjalnego zawiadomienia (jedynie nieoficjalnie z gminy przekazano im mapę obrazującą przyszły stan).
Chciałbym zapytać:
1) jakie przepisu regulują obecnie sprawę wysiedleń związanych z budową drogi,
2) jaki jest minimalny termin przewidziany na wyprowadzenie się z domu od momentu wydania decyzji,
3) jak wygląda sprawa odszkodowania (tzn. czy np jakaś część wypłacana jest zanim następuje wysiedlenie - tak, by mieć środki na zakup/budowę lokalu/domu zastępczego)
4) kto i na jakich zasadach dokonuje wyceny nieruchomości?

pozdrawiam,
PS

Temat: Czy takie zasady wykupu strychu są opłacalne??? / Forum: Nieruchomość Wspólna
Wysłano: 2008-05-15, 14:53 / Wiadomości: 20 / Odsłon 1615  
Cytat
Dlatego tez pytalam czy jest jakis ART. na ktory moglabym sie powolac, przy wykupie, lokalu ktory sama zrobilam itd.


Nie ma takiego artykułu, bo ceny nieruchomości są umowne (rynkowe). Strych w budynku wspólnoty jest własnością prywatną (dokładnie: współwłasnością), więc wszystko zależy od Twojej umowy ze wspólnotą.

Dlaczego wycenę lokalu, będącego własnością wspólnoty zlecało miasto?
Wspólnota pewnie nie uzna tej wyceny - i będzie miała rację. Niech wspólnota oszacuje wartość lokalu i zawrze z Tobą umowę. Do kosztów adaptacji niech wspólnota doda kwotę, którą chce "fizycznie" od Ciebie uzyskać i tyle.

Temat: Spółdzielcze własnościowe prawo do lokalu. / Forum: Prawo w spółdzielni
Wysłano: 2007-07-30, 17:24 / Wiadomości: 5 / Odsłon 1453  
Witam. Oczywiście, że zainteresowani spółdzielcy powinni jak najszbciej ( bo będziesz stał w dłuższej "kolejce") złożyć wypełniony wniosek ( koniecznie pokwitować ) w swojej spółdzielni. Wiele jest artykułów w codziennej prasie ale mało jest informacji na temat kosztów tego "całego"przedsięwziecia. Czasopisma podają, że podobno podstawowe koszty to:
- uzupełnienie wkładu budowlanego,
- spłata zadłużenia zwiaząnego z czynszem itp.,
- rozliczenie z dotacji państwowej (lub z kredytu) i części ceny zakupu gruntu,
- koszty notarialne- 234,00zł (1/4 minimalnego wynagrodzenia za pracę),
- koszty założenia księgi wieczystej - 60,00 zł i odpowiedni wpis - 200,00 zł,
- koszty wyceny mieszkania ( jak zajdzie taka potrzeba).
Formularz wniosku dostępny w spółdzielni lub na stronie internetowej Witolda Kalinowskiego. Pozdrawiam. AndrzejL

Temat: Nietypowy podział majątku. / Forum: Prawo rodzinne i opiekuńcze
Wysłano: 13/01/2009, 12:00 / Wiadomości: 1 / Odsłon 301  
Witam serdecznie Dziewięć lat temu wraz z małżonką wykupiliśmy od Przedsiębiorstwa Gospodarki Komunalnej i Mieszkaniowej mieszkanie w starej kamienicy za 10% wartości.Wedle prawa nie mogliśmy sprzedać tego mieszkania osobom trzecim przed upływem dziesięciu lat,ponieważ dostaliśmy 90% bonifikatę.Pisząc ten post,jestem już rok po rozwodzie,a mieszkanie to zajmuje obecnie moja była małżonka.Przeprowadziliśmy między sobą podział majątku, ale mieszkanie w dalszym ciągu z powyższych względów,nie może być spieniężone i podzielone.Jednakże spisaliśmy miedzy sobą umowy,w których moja ex małżonka, postanawia zatrzymać lokal dla siebie,a mi spłacić do końca 2009 połowę należnej mi kwoty wedle wyceny lokalu.Niestety obecnie przebywa na terenie UK. i nie nosi się z zamiarem wywiązania z naszej umowy.W związku z tym mam pytanie,w jaki prawny sposób mogę wyegzekwować od niej te pieniądze?Dodam jeszcze że akt notarialny sporządzony był na nas oboje.Pozdrawiam.

Temat: Ponowne przyjęcie w poczet członków spódzielni mieszkaniowej / Forum: Prawo cywilne
Wysłano: 2009-02-19, 19:45 / Wiadomości: 5 / Odsłon 141  
Witam!
W 2002roku ze względu na kłopoty finansowe i zadłużenie wobec spółdzielni odebrano mi prawa członkowskie (posiadałam lokatorskie spółdzielcze prawo do lokalu). W 2005 spłaciłam zadłużenie i od tamtej pory regularnie płace czynsz. Złożyłam wniosek o ponowne przyjęcie w poczet członków lecz dostałam odpowiedź odmowną w uzasadnieniu spółdzielnia stwierdziła, że muszę spełnić warunki:
- dokonać wyceny mieszkania przez rzeczoznawcę na rok 2002 i na chwilę obecną w celu ustalenia wysokości wkładu,
- pokryć różnicę wkładów????? ( w spółdzielni poinformowano mnie, że będzie to koszt ok.30-40tys.)
1.Czy spółdzielnia ma prawo żądać ode mnie spełnienia w/w warunków w zamian za członkostwo?
2. Czy nie ma innego sposobu wyjścia z tej sytuacji,
3. Czy w chwili obecnej płacąc regularnie czynsz spółdzielnia może mnie usunąć z zajmowanego mieszkania.
Z góry dziękuje za wyjaśnienia

Temat: dziedziczenie wkładu mieszkaniowego / Forum: Prawo spadkowe
Wysłano: 2009-02-27, 11:12 / Wiadomości: 3 / Odsłon 195  
1. Może złożyć - ale koszt wniesienia wniosku o dział spadku pokrywa on - czyli 600 zł.
2. Czy sprawa będzie długa - nikt nie odpowie, bo tego z góry przewidzieć się nie da. Będzie tak długa jak na to pozwoli pomysłowość i upór stron. Główny koszt takiej sprawy do konieczność wyceny wartości zwaloryzowanego wkładu mieszkaniowego. Koszty zaliczki na biegłego płacicie po połowie.
3. Jeśli mieszka on w tym domu na wyłączność w zasadzie nie może dochodzić od Pani kosztów związanych z utrzymaniem tego mieszkania. Czysto teoretycznie może dochodzić zwrotu stałych kosztów związanych z utrzymaniem - ale Pani może dochodzić od niego zapłaty czynszu za korzystanie z mieszkania ponad swój udział.
4. Spółdzielnia nie wypłaci Pani wkładu. Nie jest to możliwe do chwilli wygaśnięcia prawa do tego lokalu i sprzedania go w drodze przetargu przez spółdzielnię.

Temat: zniesienie współwłasności / Forum: Prawo cywilne
Wysłano: 2009-04-04, 14:46 / Wiadomości: 7 / Odsłon 163  
o ile nie da sie zniesc wspolwlasnosci to sad moze zmienic i wyodrebnic lokale mieszkalne inne zabudowania zakladajac do nich KWi wtedy kazdt ze wpolwalascicieli jest wlascicielem lokalu nastepniedzieli grunt do korzystania zgodnie z udzialami mysle ze ciotka nie zgodz sie na splate pamietajcie idzcie do notariusza i sami sie dogadajcie koszty bieglych to okolo uwaga 30000do 40000tys zl najpierw biegly od wyceny nieruchomosci, potem biegly od wyodrebnienia pomieszczen na danej wspolwlasnosci,nastepnie biegly geodeta ten liczy konkretnie ja to przezylem sprawa trwala 4 lat koszt okolo35000zl sedzia podzielil koszty kazdemu po rowno po drodze jeszcze byly splaty aby wyrownac udzialy zycze sil nie wiem czy warto dzisiaj bym tego niezaczynal pozdrowka

Temat: proszę o pomoc / Forum: prawo administracyjne
Wysłano: 2009-04-30, 15:19 / Odsłon 22  
11 lat temu dostałem pozwolenie od urzędu miasta i gminy na adaptację strychu na mieszkani.Zwłasnych środków finansowych zaadaptowałem strych i poniosłem koszty (wstawiając okna szczytowe,połaciowe dachowe,instalacje elektryczną,gazową,wodno - kanalizacyjną,centralne ogrzewanie gazowe itd.)Po zakończeniu prac podpisałem umowę najmu miszkania na czas nie określony i płaciłem czynsz urzedowi od pierwszego dnia zamiszkania nie mogąc go wykupić aż do tej pory.Jednakże sytuacja zmusiła mnie do rezygnacji z tego mieszkania ponieważ kupiłem mieszkanie spółdzielcze własnościowe.Na umowie niema określonych warunków gdybym zrezygnował z umowy.Urząd miasta i gminy zdecydował się na wycenę tego miaszkania i oddanie poniasionych kosztów.Wynają rzeczoznawcę ,który wycenił mieszkanie za rozsądną cenę którą bym zaakceptował.Jednak urzęd nie zaakceptował tej wyceny i bez powiadomieni mnie wynają drugiego rzeczoznawcę ,który wycenił tak jak urzędowy administrator tego lokalu chciał .A ja stą wyceną się nie zgadzam, bo jest dla mnie krzywdząca.Proszę o odpowiedż i pomoc co z tym mam zrobić ,czy mam jakąś szansę,żeby się odwoływać i iść z tą sprawą do sądu.Proszę o poradę .dziękuję i pozdrawiam!!!

Temat: Komornicza licytacja nieruchomosci / Forum: Postępowanie cywilne
Wysłano: 2009-04-14, 23:00 / Wiadomości: 5 / Odsłon 160  
8 lat temu wraz z mezem kupilismy mieszkanie na kredyt... w miedzy czasie nasza sytuacja majatkowa pogorszyla sie i popadlismy w dlugi... z kredytem dokonalismy ugody.. jednak dlug we wspolnocie mieszkaniowej bardzo wzrosl... co spowodowalo iz wystapili do sadu m.in o sprzedasz naszego mieszkanie.. ze wzgledu na brak mozliwosci oplacania komornika i splaty zadluzenia... doszlo do wyceny jak i obwieszczenia licytacji... ( dowiedzialam sie dzis o dacie ogladania nieruchomosci jak i o terminie 1 licytacji)...
Mamy 3 dzieci w wieku 11, 9, i 4 lata... maz formalnie nie pracuje... ja rozpoczynam prace za 2 dni...
Na chwile obecna nadal nie jestesmy w stanie splacic naszego zadluzenia w obec wspolnoty... wiec prawdobodobnie dojdzie do licytacji naszego mieszkania...

Mam prosbe o odpowiedz na moje pytania:
1. Co po licytacji, czy musze opuscic mieszkanie?- jesli tak to po jakim terminie??
2. Czy mozliwy jest przydzial nam jakiegos lokalu zastepczego??
3. Do jakiego momentu mozemy wplacic kwote zadluzenia... aby uniknac licytacji??

Bardzo dziekuje za odpowiedz na moj post...
jestem bezradna i zalamana:(

Temat: dział spadku / Forum: Prawo spadkowe
Wysłano: 2009-01-20, 14:31 / Wiadomości: 5 / Odsłon 167  
Odbyła się sprawa o nabycie spadku po mojej mamie. Jest dwoje spadkobiorców córka i wnuk (drugi wnuk zrzekł się spadku na rzecz brata), którzy dziedziczą po połowie. Wnuk żąda spłaty w wysokości nowego mieszkania, tymczasem jest to lokal ponad 40 letni w którym nic poza malowaniem nie było robione ani wymieniane. Na doprowadzenie go do obecnych podstawowych standardów trzeba około 30.000zł. Co dalej robić w tej sytuacji? Czy wnuk powinien pokrywać koszty czynszu i od kiedy (nikt w tym lokalu nie mieszka) - do tej pory całość płacę ja jako córka. Również ze swojego konta pokrywałam koszty opłat przez ostatnie kilka lat bo mamy renta nie starczała na wszystko co było jej potrzebne do życia w ciężkiej chorobie. Mama ze swojej renty pokrywała koszty opiekunek na czas mojej pracy o czym mogą zaświadczyć sąsiedzi. Czy te koszty również w jakiś sposób wpływają na wysokość spłaty? Zależy mi na tym mieszkaniu ze względu na sentyment i pamiątki rodzinne (nie mające prawie żadnej wartości materialnej), które tam się znajdują ale nie chcę go zatrzymać za wszelką cenę. Kto będzie uczestniczył w kosztach uporządkowania mieszkania - moim zdaniem ten kto przejmie mieszkanie ale czy tak jest napewno? Jakiego rzędu są koszty biegłego powołanego przez sąd do wyceny 45m2 mieszkania w dużym mieście? Co powinnam dalej robić? Proszę o pomoc.

Temat: Wieczyste użytkowanie czy mi przysługuje? / Forum: Prawo spadkowe
Wysłano: 11/03/2008, 23:29 / Wiadomości: 1 / Odsłon 465  
Stało się,do ojca przyszło pismo z sądu że "zostaje dopuszczona do sprawy dowód z opinii biegłego rzeczoznawcy majątkowego na okoliczność spadku" prosze o wytłumaczenie co to oznacza czy rzeczoznawca o którym mowa wyceniał już posiadłość czy też jest to informacja że dopiero to nastąpi.Ja jako lokator nie byłem świadkiem wyceny bynajmniej w wewnątrz.W jaki sposób to następuje i kto pokrywa za taką wycene koszty.Z jakimi kosztami to się wiąże.Co w przypadku gdy ojciec jako jeden z czterech spadkobierców nie godzi się na powołanie rzeczoznawcy,czy będzie musiał ponieść jakieś związane z tą wyceną koszty.Czy po takiej wycenie może posiadłość ktoś nabyć nawet w przypadku kiedy jeden ze spadkobierców nie chce zbyć swej części.Czy może ktoś nabyć lokal łącznie z moją rodziną jako lokatorami???Jestem lekko zrozpaczony przebiegiem działań w tej sprawie.Czy musze w przypadku chęci wykupu lokalu spłacać jakieś astronomiczne kwoty które spadkobiercy żondają.Dodam że obecnie z żoną jesteśmy bezrobotni i nie stać nas na wykup.

Temat: problem ze spadkiem po dziadkach / Forum: Prawo spadkowe
Wysłano: 01/03/2008, 18:48 / Wiadomości: 1 / Odsłon 384  
WITAM
Mój dziadek zmarł kilka lat temu, pozostawił testament (własnoręcznie pisany)w którym pozostawia swoje mieszkanie (45m2, w bloku, własnościowe) mi czyli jego wnuczkowi.
Babcia zmarła wcześniej od dziadka nie pozostawiając testamentu. Muszę dodać, że za życia mieszkałem z dziadkami (bez zameldowania) i nadal mieszkam w tym lokalu. Sam dokonując opłat.
Testament nie był nigdzie otwierany ani ogłaszany.
Dziadki mieli dwoje dzieci:
1-córkę, moją mamę Teresę
2-syna, Andrzeja

Złożyłem do sądu wniosek o nabycie spadku.

mam kilka pytań i co dalej będzie:
1. sąd podzieli spadek na ułamki pomiędzy nasza trójke.
mama zrzeka sie swojej części, Andrzej nie. I co dalej mam robic żeby mieszkanie bylo cale moje?
2. jezeli bede chcial spłacic Andrzeja, a on nie bedzie chcial pieniedzy tylko jeden pokoj i dostep do kuchni itp.
od kogo to bedzie zalezalo?
3. kto poniesie koszty wyceny mieszkania i wyposażenia przez rzeczoznawce?
4. od kogo zaleza warunki splaty (tzn. w ratach itp.)?
5. jezeli sad podzieli mieszkanie na ułamki to czy z tym postanowieniem bede mogl sie zameldowac, czy dopiero po dziale spadku?
6. przez te kilka lat od smierci dziadka tylko ja oplacam wszystkie rachunki za mieszkanie. czy te oplaty moga pomniejszac ewentualna splate dla Andrzeja? czy musze pisac w tej sprawie dodatkowe pismo?

Jeszcze jedno pytanie:
bo babcia rowniez zostawila testament pisany tego samego dnia co dziadek. tylko, że jest on napisany przez dziadka, a babcia sie tylko podpisala.
czy sad uwzgledni taki argument, ze babcia miala bardzo nieczytelny charakter pisma i zachodzila watpliwosc czy po smierci bedzie on czytelny. dodam, ze testament pisany byl dodatkowo przy 2 swiadkach.
czy powinienem we wniosku o nabycie spadku umieszczac ten fakt oraz dane tych swiadków?

prosze o pilną odp.
z gory dziekuje

Temat: Prawo do uzyskania własności lokalu - spółdzielnia / Forum: Prawo cywilne
Wysłano: 2008-11-18, 19:35 / Wiadomości: 8 / Odsłon 304  
Nie będąc członkiem spółdzielni nie może Pani złożyć wniosku o wykup mieszkania spółdzielczego. Sytuacja jest o tyle skomplikowana, że lokal spółdzielczy nie stanowi własności lokatora i nie może nim rozporządzać.

Co do kosztów wykupu: trudno ustosunkować nam się do wskazanej wartości. Koszt aktu notarialnego nie moze być w takiej wysokości. Być może wskazana przez spółdzielnię kwota obejmuje również koszt wyceny wartości lokalu przez rzeczoznawcę.

Temat: Zalani sąsiedzi i ich żądania / Forum: Prawo cywilne
Wysłano: 01/12/2008, 13:06 / Wiadomości: 1 / Odsłon 114  
Dzień dobry.Kłania się Jacek z Piotrkowa Trybunalskiego.

Moja sprawa wygląda następująco.
Mieszkam w kamienicy,którą zarządza administracja Zrzeszenia Właścicieli Domów.Wprowadziłem się do tego mieszkania w 2005 roku,podpisując umowę z administracją w której treści zawarta była informacja o tym,że Administracja zapewni najemcy lokal wyposażony w sprawną instalację wodno-ściekową.W związku z róznymi zawirowaniami remontowymi administracja nie wykonała montażu instalacji,czym zmusiła nas do wynajęcia odpowiedniego specjalisty i dokonania montażu na własną rękę.
W umowie wynajmu lokalu zapisano też,że za wszelkie naprawy i konserwacje WEWNĘTRZNEJ instalacji wodnej odpowiada administracja,zaś za krany,brodziki itp-my czyli najemcy.
W marcu tego roku sąsiadka zamieszkująca piętro niżej zgłosiła pojawienie sie na jej suficie plam.Natychmiast wezwaliśmy hydraulika,który jednak po dopiero około 2 tyodniach poszukiwań zlokalizowł wyciek.Okazało się,że przetarła się miedziana rurka WEWNĄTRZ ściany (na kolanku przy baterii).Awarię usnięto.PO około 3 tyg. zgłosiła się do mnie śąsiadka z żadaniem zapłaty za powstałe przez wyciek szkody.Koszty usunięcia plam na suficie i ścianie wyceniła na 800-1000 złotych co wydało mi się kwotą nieadekwatną do stanu rzeczywistego.Po odmowie zagroziła mi sprawą w sądzie.Spokojnie oczekwiałem na dalszy bieg zdarzeń.W chwili obecnej wyląda to tak:
1.Sąsiadka nie wykonała żadnych remontów
2.Sprawy w sądzie póki co jeszcze nie nie założyła.
Ja zaś mam kilka pytań.

1.czy jestem zobligowany do zapłaty za remont CAŁEGO pokoju czy tylko za rzeczywiście wyrządzone szkody?
2.Czy zgadzając się na wypłatę żadanej przez sąsiadkę kwoty moge żądac wzamian faktury za wykonany remont?
3.Czy mogę od niej żądać wyceny remontu ?
4.Jak taka sprawa mogłaby przebiegać w sądzie?Czy Ustawa o ochronie praw lokatorskich pozwala mi miec jakąkolwiek nadzieję na pozytywne jej rozstrzygnięcie?
5.Czy to może administracja powinna wypłacić odszkodowanie sąsiadce (skoro w umowie wynajmu jest mowa o odpowiedzialności za wewn. intalacje wodne)

W tm samym czasie druga sąsiadka zamieszkująca pode mną rownież została poszkodowana przez ten feralny wyciek.PODOBNO.Podobno,gdyż nie zgłosiła nam tego faktu,jedynie po około 4 miesiącach dostaliśmy pismo wzywające nas do wpłaty na konto firmy ubezpieczeniowej pewnej kwoty.W piśmie jest również mowa o tym że "na podstawie zebranych dokumentów" stwierdzili jednoznacznie ,że winnymi zalania jesteśmy my.Do mojego mieszkania nie zapukał żaden ekpert mogący stwierdzić naszą winę.Nie przeprowadzono żadnego dochodzenia.Jedynie sąsiad z piętra poniżej podał Firmie ubezpieczeniowej nasze dane adresowe.
Czy to wystarczy,by firma ubezpieczeniowa mogła żądać od nas spłaty?

Pozdrawiam serdecznie licząc na pomoc.

Jacek,Piotrków Trybunalski

Temat: Współwłasność i towarzyszącą z nią nietypowa sytuacja / Forum: Prawo spadkowe
Wysłano: 30/12/2008, 15:28 / Odsłon 495  
Współwłasnością jest lokal mieszkalny w budynku wielorodzinnym.

Obecnie hipotecznymi właścicielami są trzej bracia.

Ja – jako jeden z nich, zamierzam wystąpić do sądu o zniesienie współwłasności.
Nadmieniam, że mieszkanie otrzymaliśmy w spadku po zmarłym Ojcu który na podstawie decyzji administracyjnej, stał się jego hipotecznym właścicielem.

Sytuację komplikuje fakt, że wiadomo mi jest, że to jeden z braci, na nazwisko Ojca, przekazem pocztowym, wpłacił wraz z żoną w całości gotówkę na zakup mieszkania, lecz na nazwisko ojca.
Na odwrocie przekazu jest stosowana adnotacja: wpłaty dokonał….. decyzja nr…..
Ojciec przed śmiercią, nie zdążył z zapisem tego mieszkania mojemu bratu.

Ja, później po śmierci Ojca u notariusza złożyłem stosowne oświadczenie, że wiadomo mi jest, że brat kupił to mieszkanie za gotówkę w całości przez niego wyłożoną, lecz na nazwisko ojca. Na niego bowiem była wydana decyzja administracyjna. Napisałem też, że zawsze jego wolą było, aby mieszkanie otrzymał ten brat. Nagła jego śmierć, uniemożliwiła dokonanie przeniesienia własności.

Ja z braćmi do tej pory, nie ukrywaliśmy, że to jeden z nas jest właścicielem lokalu. Tak też mogą zeznawać świadkowie faktów. Los zrządził jednak inaczej.

W mieszkaniu tym, przez cały czas zamieszkuje jedynie brat, który od wielu nie płaci do Wspólnoty Mieszkaniowej czynszu. Żądania zapłaty przychodzą na nas troje. Ten brat, nie chce oddać mieszkania temu co zapłacił za niego.

Ja, chcąc nie mieć obciążeń finansowych, zamierzam jak na wstępie. Zniesienie współwłasności miałoby polegać na spłacie mi kwoty za udział od brata zajmującego mieszkanie, wg. wyceny biegłego.
Wiadomo mi jest, że na podstawie art. 618 par. 1 kpc (w zw. z art. 688 kpc), sąd jest w obowiązku rozstrzygać również sprawę o wzajemnych roszczeniach współwłaścicieli z tytułu posiadania rzeczy.

Przyjąć tu należy, że do wzajemnych ich roszczeń, należą też roszczenia z tytułu pobranych pożytków, oraz dokonanych nakładów. Do nakładów zalicza się wszelkie inwestycje lub remonty dla dobra lokalu itp.
Wydaje mi się, że dokonana przez brata wpłata na wykup mieszkania przez Ojca, nie będzie mogła być uznana za nakład na lokal w rozumieniu ww art. W chwili dokonania wpłaty na wykup mieszkania brat przecież nie był jego posiadaczem. Istnienie bowiem roszczenia o zwrot nakładów, zależy od wystąpienia po stronie żądającej zwrotu przedmiotu posiadania w chwili dokonania nakładów. Zapłata więc ceny za lokal, jest w rzeczywistości świadczeniem na poczet spełnienia zobowiązania, jakim jest umowa kupna.

Brat, nie był tu stroną umowy ani też posiadaczem lokalu – to jego świadczenie na poczet ceny za mieszkanie, można chyba tylko uznać jako świadczenie tytułem zobowiązania osoby trzeciej, a nie jako nakład na rzecz. Brat, spełniając świadczenie z uwagą, że kiedyś ojciec przyznał mu lokal na jego własność (co w rzeczywistości nie miało miejsca) to jest to najwyżej roszczenie o zwrot nakładów na rzecz. Gdyby sąd podzielił moje zdanie, wniosek mój o zniesienie współwłasności z jednym bratem, byłby skuteczny.

Sprzeciw drugiego brata, chcącego aby to właśnie jemu przydzielono na własność całe mieszkanie na zasadach współwłasności małżeńskiej, spowoduje poważne zamieszanie.
Podkreślam, że tu mógłbym stracić posiadane już hipoteczne 1/3 część mieszkania.

Nie jestem prawnikiem, stąd moja serdeczna prośba o stanowisko prawnicze w tej sprawie.
Będę bardzo wdzięczny i zobowiązany.

P.S. jestem skłonny zlecić prowadzenie tej sprawy przy składaniu wniosku do sądu – jako płatne pełnomocnictwo.
Podkarpackie 2008